Słów kilka o jaskini
To był dzień czwarty, a może trzeci…? Zresztą nieważne- czas szybko leci Ważne, że gdzieś w okolicy śniadania Padł pomysł jakiejś jaskini zwiedzania Nie to, żebym był fanem wilgoci Zwłaszcza, że trzeba się jeszcze...
To był dzień czwarty, a może trzeci…? Zresztą nieważne- czas szybko leci Ważne, że gdzieś w okolicy śniadania Padł pomysł jakiejś jaskini zwiedzania Nie to, żebym był fanem wilgoci Zwłaszcza, że trzeba się jeszcze...
W dniu konkursowym, czyli bodajże w czwartek, gang ósemkowych księżniczek wyruszył na szlak w kierunku zamku Karpień. Dzień zapowiadał się wyborny na taką miłą i lekką przechadzkę. No i był nawet pracowity, bo to...
Bogusiowe rozmyślania, czyli latające klapki Lecha 🙂 Zapewne ktoś (nie powiem kto) napisze takie wspomnienia, że boki zrywać, ale pokrótce napiszę co czułem ja… Bogusław, Bodek, Boguś. 6:30 prawie się spóźniłem, ale dałem radę…...