3-5.06.2016 r. – Sprzątanie cmentarza
,, Przyjemne z pożytecznym ‘’ czyli IV porządkowanie cmentarzy
z I wojny Światowej nr 77 oraz 68
w Ropicy Górnej w dniach 3-5 czerwca 2016 r.
Część z nas na miejsce przyjechała już 2 czerwca 2016 r. wieczorem, mimo późnej godzinny z radością przywitała nas zaprzyjaźniona z naszym klubem Pani Sołtys Katarzyna Tokarz oraz inni mieszkańcy Ropicy Górnej. Wszyscy byli bardzo mili i zadowoleni z naszego przyjazdu.
W dniu 3 czerwca 2016 r. z rana dojechała do nas reszta porządkowej ekipy wraz z Prezesem Klubu na czele. Po dobrym śniadaniu, które sami zwinnie przygotowaliśmy, chętni do pracy udaliśmy się na wzgórze, na którym położony jest cmentarz 77. Mimo, że wszyscy się nie znaliśmy i część z nas była na porządkowaniu cmentarza pierwszy raz do pracy zabraliśmy się pełni werwy i radości. Każdy z nas wiedział co ma robić, jedni kosili trawę inni ją zbierali, niektórzy obcinali brzózki, aby cmentarz było widać z ulicy. Robota szła pełną parą, więc szybko było widać efekty naszej pracy. Sprzyjała nam również pogoda, słoneczko schowało się za chmury i od czasu do czasu wyglądało, aby zobaczyć co się u nas dzieje :))). Pracę umilał nam roztaczający się pejzaż jaki było widać z „naszego” wzgórza czyli piękna panorama doliny Sękówki. Naszą pracę, podglądały również bociany, które chodziły po łące oraz hasające zające.
Po paru godzinach pracy zrobiliśmy sobie małą przerwę na ognisko, aby upiec kiełbaski, które smakowały bosko w tak miłym towarzystwie na łonie natury. Po przerwie jak zabraliśmy się do pracy przyjechali, podejrzeć jak pracujemy dziennikarze Gazety Krakowskiej. Reporterzy oprócz nagrania, chcieli, aby wypowiedzieć się o idei porządkowania cmentarzy przez nasze Koło i tutaj na wysokości zadania stanął Prezes, który udzielił wywiadu. Pracę skończyliśmy pod wieczór, ale nikt nie marudził, nie narzekał na zmęczenie, wszyscy byli o dziwo uśmiechnięci.
Wieczorem spotkaliśmy się wraz z Panią Sołtys Katarzyną Tokarz i jej mężem Maciejem, córką Dianą i Panem Adamem na wspólnej kolacji, którą razem przygotowaliśmy. W role gospodarza/kucharza wcielił się Piotrek, który przygotował grilla. Biesiadowanie umilała nam Diana, która grała i śpiewała pięknie na gitarze. Spać poszliśmy wcześnie, ponieważ wiedzieliśmy, że jutro też nas czeka miły, ale pracowity dzień.
Następnego dnia wstaliśmy rześko, pełni entuzjazmu i zapału do dalszej pracy. Po śniadaniu udaliśmy się na cmentarz nr 68. Cmentarz położony jest w Ropicy Górnej leży on na wschodnim zboczu góry Brusy (594 m n.p.m.), ponad potokiem Małastówka, aby dojść do cmentarza trzeba przejść przez półkolisty „Cesarski” mostek.
Cmentarz położony jest w lesie, zarośnięty był dużymi paprociami, ale zwinne ręce Pana Prezesa Jacka i jego kosy szybko zrobiły z tym porządek. Reszta ekipy szybko sprzątała porośnięty mech na schodach, murach oraz oczyszczała z wyrastających krzaków wkomponowaną w ogrodzenie ścianę pomnikową wraz drewnianym krzyżem łacińskim. Pracowaliśmy szybko i zwinnie, efekty było widać w ekspresowym tempie.
Po skończeniu porządkowania cmentarza nr 68, udaliśmy się na cmentarz 77, gdzie dokończyliśmy porządki oraz zjedliśmy pyszny żurek przygotowany przez Panią Sołtys. Po zakończonej pracy część z nas udała się zobaczyć piękną drewnianą cerkiew w Ropicy Górnej z 1819 r. oraz fragmenty okopów znajdujące się powyżej cmentarza nr 77 w lesie.
Wieczorem dzięki uprzejmości Pana Adama, który zaprosił nas do siebie zjedliśmy ciepłą kolację oraz wesoło i miło spędziliśmy czas, a dziewczyny skorzystały z przejażdżki starym motorem „Junak” z przyczepką z czasów II wojny światowej.
Nadszedł czas wyjazdu ;(, więc rano wstaliśmy, spakowaliśmy się i zjedliśmy śniadanie. Jak to na naszą ekipę przystało szybko i zwinnie posprzątaliśmy po sobie, zapakowaliśmy się do samochodów i pojechaliśmy pożegnać się i podziękować za gościnne pani Sołtys i jej rodzinnie.
Był to mile i efektywnie spędzony czas, a najważniejsze, że to nie koniec naszej przygody, ponieważ magiczna i cudowna Ropica Górna wraz ze swoimi mieszkańcami oraz historycznymi cmentarzami istnieje naprawdę !!! a my cieszymy się, że możemy tam wracać.
Mkw.
